|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ceramiczny festiwal w MungyeongZa wszelkimi glosnymi festiwalami nie przepadam, czasami powstaje okazja i.... jednak warto sie wybrac na taka komercjalna masowa impreze jakim byl ceramiczny zlot w Mungyeong.... http://sabal21.com/2011/eng/main/main.asp Zrobilem kilka fotek - nastroj wprowadzajacy w atmoswere imprezy
Historyczne miejce zostalo zamienione na „ skansenowe miatsteczko filmowe” odnajdziemy tam mury obronne jak i tradycyjna architekture ..
W budynkach zorganizowno wystawy tematyczne .. Byly tez warsztaty z „ kolem garncarskim”
Co ciekawe przygotowano pokazy herbaty – sprobowac mozna bylo (maszynowo produkowanej) herbaty O’ sullok – pochodzacej plantacji na wyspie Jeju. Tutaj mozna zauwazyc ciekawe zjawisko: specjalnie udekorowane pomieszczenie, panie ubrane w tradycyjne stroje ( Hanbok) ceremonialnie podaja herbate w ladnych naczyniach jedakze tanie listki herbaciane pochodza z masowej ekonomicznej uprawy.
Taki jest wlasnie urok imprez gdzie odwiedzajacy goscie nie przwywiazuja wiekszej wagi do tego co jest podawane. Wiele innych atrakcji czeka... W czesci gastronomicznej krolowaly tradycyjne alkohole ( typu makkoli) oraz piwo. Jesli chodzi o ceramike ..... bylo czym oko ucieszyc.
środa, 11 maja 2011, sayama
Komentarze
2011/05/12 20:33:25
Witam, wreszcie udało mi się tu zalogować:) Mungyeong - ostatnio moje marzenie, więc zaskoczyłeś mnie tym wpisem. Czy udało ci się też dotrzeć do pawilonu z wystawą westernersów. Jeśli tak to ciekaw jestem czy zwróciłeś uwagę na Roberta Fornella i co myślisz?. Dla mnie od niedawna wielka inspiracja. pozdrawiam
|
Ceramika koreańska jest niesamowita. Może ulegam fascynacji, ale odbieram ją jako niezwykle energetyczną. Jak powiem, że ta ceramika ma power, to nic, a nic nie skłamię.
Jednocześnie jest w tej ceramice jakiś "spokój", taka pewność, że wszystko jest jak trzeba i można się skupić na piciu herbaty.
Raz jeszcze dziękuję za świetny materiał do przemyśleń!
PS
Zupełnie bez związku, ale to powiem. Krótka mnisia szata, jakiej się używa w naszej szkole, nie ma guzików, tylko taśmy do wiązania. Mamo, jak ja się namęczyłem, zeby opanować taki prosty, z mojej dzisiejszej perspektywy, węzeł! Ale ten prosty krój i proste środki są doskonale funkcjonalne. I to jest dla mnie pewna cecha koreańskiego wzornictwa. Prostota i wynikająca z niej skuteczność :)