|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Unjong-cha koreanska herbata z KanryongOtrzymanie prezentu w postaci koreanskiej herbaty o nazwie Unjong-cha(은정차 恩情茶) jest dla mnie ogromnym wydarzeniem.To szokujacy podarunek ktory obala moje dotychczasowe doswiadczenia , zmusza do zmiany wielu herbacianych wyobrazen.
Z opisu na opakowaniu wynika ze Unjong-cha pochodzi z rejonu Kangryong(강령군/康翎郡) ktory jest w Korei Polnocnej. Do tej pory bylem zawsze pouczany iz herbate w mozna hodowac tylko na poludniowych krancach polwyspu koreanskiego. Panuje opinia ze zalozenie ogrodu herbacianego w okolicach Seulu nie jest mozliwe gdyz klimat jest zbyt chlodny. A ja w prezencie otrzymalem herbate z miejsca ktore znajduje sie na polnoc od Seulu !!!
To niewiarygodne herbata z Korei Polnocnej ? O Unjong-cha nigdy nie slyszalem. Nie jest latwo o jakiekolwiek informacje. Wszelkie mozliwe wiadomosci praktycznie ograniczaja sie do polnocno-koreanskich stron internetowych. Niestety na tych stronach nie znajdziemy opisu metod wytwarzania czy charakterystyki krzewu. W intenecie znajdziemy tylko propagandowe informacje ograniczające sie do nazewnictwa czy przedstawienia zdrowotnych efektow herbaty. Przydalo by sie wiecej faktow czy realacji z miejsca upraw. ……..wyprawa do ogrodow w Kangryong (강령 )bylaby wspanialą przygodą – ale snucie takich planow jest malo realne.
Niespodziewane pojawienie sie nieznanej herbaty wywoluje podejrzenia ze byc moze jest to jakies inne ziolo inna roslina cos w rodzaju yeraba-mate; rooibos czy kuding. A jesli to produkt oparty na lisciach Kamelii Sinensis - isnieje prawdopodopodobienstwo ze jest to susz herbaciany ktory kiedys byl znany w Polsce pod nazwa „ herbata gruzinska „
Unjong-cha – zaskakuje ma przyjemny ciekawy smak i aromat , listki sa dobrze obrobione. W swoim wyladzie rozni sie jednak od poludniowokoreanskich herbat. Bardziej przypomina szlachetne herbaty chinskie jak 烏牛早(Wu niu zao)czy 龍井 Longjing czy nawet Taiping Houkui. Liscie uksztalowane sa na „plasko „ - co w chinskiej nomeklatrzurze bian xian扁形 ) Smak jest lekko warzwyny bardzo orzewiajacy, bez dymnej nutki.
Pierwsze parzenie dostarcza wyraziste akcenty spowodowane przez dzialanie aminokwasow tak charakterystycznych dla Long Jing. Sila Unjong-cha ktory zanika po 3cim parzeniu. 은정차 恩情茶 ?
Kupiona w Chinach Unjong-cha zastanawia. Na pudelku sa wyjasnia po chinsku, byc moze jest to herbata chinska (?) i zeby dobrze sie sprzedawala zrobiono z niej polnocnokorenaska ? W Chinach takie rzeczy sa na porzadku dziennym .pamientajmy o tym kupujac np. Longjing czy Da Hong Pao. A jesli orginalna polnocnokoreanska herbata – to nalezy pogratulowac sukcesu, zmienic troche zdanie o kraju przedstawianego tylko ze zlej strony. “ Make and drink tea not war “ A otrzymana herbata – milczy – dostraczja dobrych wibracji :).
niedziela, 11 września 2011, sayama
Komentarze
2011/09/12 09:35:04
Sayamo, niezwykłą ciekawostkę nam prezentujesz. Po doczytaniu do fragmentu, że jest to północnokoreańska herbata przeleciałem wzrokiem przez zdjęcia i również miałem skojarzenie z Longjing. Podobnie jak sugerujesz na końcu, wcale bym się nie zdziwił, gdyby ta herbata nigdy nie była w Korei. Możliwe jest też, że Korea otrzymuje surowiec z Chin (w ramach pomocy gospodarczej) i pakuje ją jako swoją. Nawet gdyby się okazało, że w 100% wyprodukowano ją w KRLD to wydaje mi się, że mogło mieć to miejsce jedynie pod nadzorem chińskich specjalistów. Bardzo ciekawy przypadek.
2011/09/12 21:37:41
Wow.... Północno Koreańska?? Aż wierzyć mi się nie chce...
Chyba jestem tego samego zdania co Suiseki, że albo dostają surowiec z Chin w ramach pomocy gospodarczej, albo wszystko jest kontrolowane przez rząd i zwykły plantator niema tam zbyt wiele do powiedzenia. Niesamowite, wręcz niemożliwe iż to Koreańska herbata. Ale kto jak to Ty poznałbyś czy to produkt chiński, więc pozostaje być zadziwionym i jednocześnie szczęśliwym, że coś się leciutko zmienia. Na nic wielkiego jeśli chodzi o zmiany niema co liczyć, no ale... Listki od razu skojarzyły mi się z Long Jing zanim jeszcze zacząłem czytać, a później szok. Już rozumiem o co Ci chodziło w poprzednim wpisie. Mnie po przeczytaniu uderzyło to również jak grom z jasnego nieba, a wyobrażam sobie co Ty musiałeś poczuć. Niesamowite! Dziękuję Ci Sayamo za tak niesamowitą informację! 2011/09/13 13:19:07
Zaciekawiła mnie ta herbata o smaku warzywnym, ale to nie dla mnie. Herbata ma być herbatą i już.
Buziaki posyłam. 2011/09/14 13:43:18
Herbata to chyba jeden z najpopularniejszych napojów z jakimi mamy do czynienia w naszy pieknym kraju. Ja sama osobiście pijam jej dośc duzo. Zaciekawiła mnie do tego stopnia że nawet zaczełam cyztac na jej temat. Jest taki fajny blog klubu miłośników dobrej herbaty który dość ciekawie traktuje ten temat.
2011/09/14 15:25:10
KONOLY
Chodzi o herbata.ning.com/ prawda ? puszczanie takich rzeczy ? i po co ?- konoly 2011/09/14 14:32:50 Nie wiem czy mieliście kiedyś okazję spróbowac gotowania na herbacie? Ja odkryłem tą opcję dośc nie dawno po przeczytaniu tego wpisu klub.dxxxxxh.pl/blog/2011/07/21/gotujemy-na-herbacie-1/ Polecam bo to naprawde odkrywcza metoda. konoly 2011/09/07 13:14:43 Ja jesienią to musze sobie robić duże ilości herbaty, na przykład moja ulubioną Dilmah cynamonowa :) o do tego jakiś dobry film :) Lepiej się wtedy człowiek czuje :) |
Ostatnio ogladałem zdjęcia z wizyty delegacji Chogye w KRLD. Celem byla wspólna modlitwa. Tym razem nie przebrano agentów w mnisie szaty, tylko przeszkolono grupę osób, żeby wiedziały jak się zachować. Więc niby nic, ale jednak Dharma, choć na chwilę, wróciła na północ.
Myślę, że jako znawca herbaty rozpoznałbyś "chińskie smaki". Nie sądzę, aby udało się zwieść Twoje zmysły. Może istotnie na polnocy zajęto się uprawą herbaty? Miejmy nadzieję. Herbata, każda herbata, jest lepsza od wojny.
Dziękuję za ciekawy materiał do przemyśleń.